30 kwietnia 2016
22 kwietnia 2016
20 kwietnia 2016
18 kwietnia 2016
17 kwietnia 2016
To ona!
To ona sprowadziła lęk,
To ona rozszarpała nerwy,
To ona ściska gardło,
To ona wbija w serce
Zatrute kolce pięknych róż.
To ona przywołuje myśli
Mroczne, pozbawione nadziei.
To przez nią płyną ciche łzy,
To przez nią powstają rany,
A po nich subtelne blizny.
Krew pomału z ciała ucieka...
Nawet ona zostawia mnie samą.
26 grudnia 2015 r.
15 kwietnia 2016
13 kwietnia 2016
12 kwietnia 2016
11 kwietnia 2016
To tylko wiersz!
Ona tak niewinna,
Tak biała, że aż śnieżna.
Uśmiechem obdarzy ciebie,
Kiedy podasz jej rękę.
Stanie za tobą, gdy
Nie zaśniesz roniąc łzy.
Przyjdzie z wielkim wachlarzem
Odegnać natarczywe promienie.
Lecz to nie takie proste
Spojrzeć w jej myśli zawiłe.
Bo przecież tak naprawdę...
To tylko wiatr.
kwiecień 2016 r.
Tak biała, że aż śnieżna.
Uśmiechem obdarzy ciebie,
Kiedy podasz jej rękę.
Stanie za tobą, gdy
Nie zaśniesz roniąc łzy.
Przyjdzie z wielkim wachlarzem
Odegnać natarczywe promienie.
Lecz to nie takie proste
Spojrzeć w jej myśli zawiłe.
Bo przecież tak naprawdę...
To tylko wiatr.
kwiecień 2016 r.
9 kwietnia 2016
7 kwietnia 2016
5 kwietnia 2016
1 kwietnia 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)